Baba
Baba
Ucięła kogutowi łeb Dorodny był to okaz Bryzgająca wkoło krew Korpus szamoczący się karykaturalnie Który jeszcze nie wie Że pozbawiono go grzebienia Myśli głupi Że może sobie Tak dalej kogucikować Wytarła siekierę w brudny fartuch Patrzyła na dogasający Obsceniczny taniec Smak czerwonej cieczy na ustach Miał smak żelaza Głowa została przy brzozowym pieńku Reszta opadła dwa metry dalej
Pieją kury pieją Nie mają koguta
09.04.2026 r.