
Matka
Matka
Szła z duszą na ramieniu Matka Widzieli ją boso, zgarbioną W wiosennych chowała się bratkach Włos jej siwy, mądry Naznaczona tysiącem splątań Zwrotów, nurtów zawiłych Próbuje prostować kolei losy
Policzyła wszystkie dzieci swoje Są Policzyła wszystkie kości swoje Ma na miejscu
Szła z duszą na ramieniu Matka Ona wie, że dzieje się źle Że włos jeży się na głowie Zanim są ku temu powody Zanim koleżanka Janka Powyrywa mu wszystkie nogi Zanim zdarzy się jatka
Policzyła wszystkie zęby jego Są Policzyła wszystkie paznokcie swoje Poobgryzane
Szła z duszą na ramieniu Matka Jej głos szorstki, cichy Pozbawiony kolorów Wczorajszej tęczy Nie widziała jej na wczorajszym niebie Słuchała echa murów Nasiąkniętych narzekaniem domowników
Policzyła pieczątki szczepień, bilansów Są Policzyła wszystkie zęby swoje Zepsute
Szła z duszą na ramieniu Matka Nie-boska Lecz od wszystkich świętych
Od zła wszelkiego i narzekań - Chroń nas Panie
Od kłamstw i wykrętów wszelkich - Chroń nas Panie
Od bólu, cierpienia i łez nie swoich - Chroń nas Panie
Od obelg, opinii, bo inni wiedzą najlepiej Co dobre dla nas i naszych dzieci - Chroń nas Panie
Od pieśni maryjnych w nie swojej sprawie - Chroń nas Panie
Od głosu, że syn boży Zrodził się niepokalanie poczęty - Chroń nas Panie
Od głosu, że ciąża to nie choroba - Chroń nas Panie
Od głosu, że to naturalne Że wszystko się skurczy, naprawi I będzie jak dawniej - Chroń nas Panie
Od głosu, że ktoś musi rodzić dzieci I pracować na starzejące się społeczeństwo - Chroń nas Panie
Od gadania, opinii (krakania) ludzi Jojczenia dzieci - Chroń nas Panie
Od zupy pomidorowej dnia trzeciego Pogodzonej z pracą - Chroń nas Panie
Od wizyt gości nieproszonych Od dąsów, oczekiwań ludzi napotkanych - Chroń nas Panie
Od echa, rechotu, wyrzutów Sumienia, nieswoich butów
Mdłych rozmów na korytarzu Uśmiechów nieszczerych Posłanych dla kurażu
Od wagin porozciąganych Sutków odessanych Mlekiem i miodem płynących Mogących rodzić dzieci
Uprzywilejowanych
Szła z duszą na ramieniu Matka
- Gdzie jesteś mamo?
- Nie bajaj się dziecko. Ja Cię wyglądam co roku W wiosennych bratkach
Dzikowo, 5.05.2025 r.