Nie mam nic w planach
Nie mam nic w planach
Nie mam dzisiaj nic w planach Wykreśliłam wszystko Ze swojego kalendarza Zaplanowałam wreszcie nic-nie robić Taka okazja się sama nie zdarza
Trzeba ją sobie wyrwać Wydrapać z dna swoich trzewi Aż zobaczymy początek Swojego chcenia, zachcianek i chęci Wypełnionych po brzegi niedzieli
Nie mam dzisiaj nic w planach Pachnę i leżę do góry brzuchem Raz lewym uchem słucham komara Raz muchę ospałą śledzę prawym słuchem
Tak tkwię i tkwię W bezruchu, bezczynnie Za oknem ktoś trąbi Kawa na ławie stygnie To się przekręcam Na prawy bok Tam w lewy coś ostro gniecie Ta bezcelowość Brak wypełnienia po brzegi Trochę już męczy Sami pewnie wiecie
Nie mam dzisiaj nic w planach Zaplanowałam wreszcie nic-nie robić I tak posiedzę sobie przy tej idei Aż przyjdzie objawienie Za jakim sensem Jest sens gonić?
25.02.2026 r.