Starucha
Starucha
Nie chciałam Cię tu dziś zobaczyć Przebrzydła starucha W moim starym zwierciadle Nie mogę Ci przebaczyć Że pojawiłaś się u mnie znikąd Tak nagle
Tam nie ma dawnego uśmiechu Twarz jakoś dziwnie pociągła Wyryte linie wydechów i wdechów Widać w nich pierwsze początki końca
Ref. Idź sobie, nie chcę Cię znać Czemu ciągle czuję Twój oddech Nie chcę dłużej się bać Czas przesuwa sekundy, miesiące
Nie chciałam Cię tu dziś oglądać Nie chciałam Ci spojrzeć Prosto w oczy Wolałam włożyć kusą sukienkę I ciemne okulary By wszystkie Twoje Wizyty odroczyć
Tam nie ma dawnej figury Krągłe piersi, szczupłe uda Wzrok nonszalancki Utkwiony w dal Jest ciało rozciągnięte Na miarę potrzeb Dodano bólu tu Ujęto piękna tam
Ref. Idź sobie, nie chcę Cię znać Czemu ciągle czuję Twój oddech Nie chcę dłużej się bać Czas przesuwa sekundy, miesiące
Nie chciałam Dziś z Tobą rozmawiać Wolałam w milczeniu Przejść obok ciebie Lecz lata całe Już nie widziałam W zbyt ciasno ułożonej Formie siebie
Tam nie ma Rumianych policzków Skóry pachnącej trawą Blizny pod brzuchem I wszystko staje się Zamiast snu - jawą
Ref. Idź sobie, nie chcę Cię znać Czemu ciągle czuję Twój oddech Nie chcę dłużej się bać Czas przesuwa sekundy, miesiące
Nie chciałam Cię tu dziś zobaczyć Przebrzydła starucha W moim starym zwierciadle Ale może tu chwilę zagościsz I mi pomożesz Poukładać się z sobą Tak nagle?
17.01.2026 r.